Podróże i kultura kakao

Białe kakao – czym jest pataxte i dlaczego smakuje inaczej niż kakao?

Białe kakao – czym jest pataxte i dlaczego smakuje inaczej niż kakao?

To nie jest zamiennik klasycznego kakao. To trochę inna opowieść.

O białym kakao usłyszałam kilka lat temu od koleżanki i – serio – pomyślałam, że chyba się pomyliła. Kakao, ale białe? Brzmiało to dziwnie, ale poszperałam i okazało się, że Agnieszka – co w zasadzie mnie nie powinno dziwić miała rację.  Jak pojawiła się możliwość zamówienia, białego kakao zrobiłam to od razu.

Jest drogie, działa subtelniej niż ukochane kakao ceremonialne, ale są produkty, które trafiają do sklepu dla samego doświadczenia i z samej ciekowości tego co matka ziemia może nam dać. A w tym przypadku dała coś wyjątkowego.

Co to jest białe kakao?

Pataxte (Theobroma bicolor) to „kuzyn” kakaowca, a nie biała czekolada.

Białe kakao bywa nazywane pataxte (spotkasz też nazwy mocambo czy „jaguar tree”). Botanicznie to Theobroma bicolor – roślina z tego samego rodzaju co klasyczny kakaowiec (Theobroma cacao),

Theobroma cacao i Theobroma bicolor są jak kuzyni w jednej rodzinie roślin. Mają wspólne pochodzenie i należą do tego samego rodzaju Theobroma, dlatego są do siebie podobne. Ale nie są tym samym. Występuje w Ameryce Środkowej i Południowej, m.in. w rejonach Amazonii, także w Ekwadorze.

Theobroma cacao to klasyczne kakao, z którego powstaje czekolada i kakao do picia.
Theobroma bicolor, znane też jako macambo lub pataxte, to jego bliski krewny — trochę jak kuzyn kakao. Ma podobne nasiona i owoce, ale inny smak, inną strukturę i inne właściwości.

To tak, jak z owocami: cytryna i pomarańcza są spokrewnione, ale nie są tym samym owocem. Albo jabłko i gruszka — są z jednej botanicznej rodziny, ale smakują i wyglądają inaczej.

Dlatego kiedy mówimy, że Theobroma bicolor jest „kuzynem kakao”, oznacza to, że:

pochodzi z tej samej roślinnej rodziny, jest blisko spokrewniony z kakao, ale jest osobnym gatunkiem.

Jak się to czyta?

Najczęściej usłyszysz „pa-TASZ-tee” (pataxte).

Jak smakuje białe kakao?

Kremowo, lekko, orzechowo – bez znanej dla kakao goryczki i cierpkości.

Jeśli oczekujesz mocnego, czekoladowego uderzenia – możesz się zdziwić. Białe kakao jest delikatne: nie ma klasycznej gorzkości, cierpkości ani tego „ciemnego” posmaku. Zamiast tego pojawia się kremowy, niemal mleczny charakter i skojarzenia z orzechami – u mnie to coś pomiędzy makadamią a nerkowcem.

To jest napój wybierany bardziej dla smaku, ciekawości i tekstury niż dla intensywnego „działania”. Bardziej otula niż pobudza.

Skąd wzięła się „legenda” pataxte w dawnych napojach?

W źródłach pojawia się wątek piany – i to jest super ciekawe.

W opracowaniach o Theobroma bicolor pojawia się informacja, że roślina była historycznie uprawiana przez Azteków obok klasycznego kakao, a jej ziarna wykorzystywano do napojów kakaowych.

Co mnie najbardziej zaciekawiło, to temat piany. Badaczka Judith S. Green opisuje, że w relacjach z czasów konkwisty wspominano o tym, jak bardzo Majowie cenili „maślaną” pianę na napojach z kakao i kukurydzy przy ważnych celebracjach.
A część źródeł sugeruje, że właśnie pataxte mogło pomagać uzyskać grubszą, stabilniejszą pianę niż klasyczne kakao.

Co z tego wynika dzisiaj?

Dla mnie to wskazówka: patrz na białe kakao jak na „bazę” do lekkich, kremowych napojów – a nie jak na kopię ceremonialnego kakao.

Dla kogo jest białe kakao?

Dla tych, którzy kochają kakao i chcą odkryć je z zupełnie innej strony.

Białe kakao polecam, jeśli:

  • lubisz „białe kruki” i nowe smaki (nawet jeśli są subtelne),
  • chcesz napoju, który jest delikatny i łagodny,
  • szukasz czegoś „na wieczór”, do wyciszenia, do powolnego picia,
  • chcesz poczuć teksturę i kremowość, a nie polować na intensywność.

Jak przygotować białe kakao, żeby miało sens?

Najlepiej na wodzie – wtedy naprawdę pokazuje swój charakter.

Na pierwszy raz polecam najprościej: gorąca woda + spienienie. Bez mleka, bez przypraw, bez mieszania smaków. Chodzi o to, żebyś złapała/złapał punkt odniesienia.

Mój prosty sposób:

  • rozpuść porcję w gorącej wodzie, w proporcji 20 g na 180 ml wody ( do 70 stopni)
  • spień (trzepaczka/spieniacz/blender),
  • dopiero po pierwszym łyku zdecyduj: szczypta soli? odrobina słodzidła?

Mała rzecz, a robi różnicę: im lepiej spienisz, tym bardziej „kremowo” się to pije.

Dlaczego pakuję je tylko w 100 g?

Bo to rzadkość – i wolę, żebyś spróbowała/spróbował bez ryzyka.

Białe kakao ma ograniczoną dostępność i bywa po prostu trudno dostępne. Dlatego w sklepie jest w mniejszej porcji 100 g: idealnej, żeby sprawdzić, czy to jest „Twoje”.

Co mnie w nim urzekło (i czego nie obiecuję)

Nie powiem Ci, że „zastąpi” kakao. Powiem Ci, że poszerza paletę.

W świecie kakao łatwo wpaść w myślenie: mocniej, intensywniej, bardziej „ceremonialnie”. A białe kakao idzie w inną stronę. Jest jak jasna strona tej samej rodziny – bardziej o miękkości niż o intensywności.

Nie będę pisać, że białe kakao „zrobi” Ci coś konkretnego. Dla mnie robi jedną rzecz pewnie: daje wyjątkowy smak i teksturę, która zostaje w pamięci. I jeszcze bardziej pozwala mi zrozumieć to jak wykorzystywano kakao w dawnych latach.

Jak używać białego kakao, jeśli lubisz eksperymenty – ja je uwielbiam.

Na wodzie jest najlepsze na start, ale później spróbuj inaczej.

Kiedy już poznasz je „na czysto”, możesz potraktować je jak składnik, który podkręca kremowość.
Ja lubię blend 70/30 (klasyczne kakao / białe kakao) – gdy chcę dodać lekkości i piany i złagodzenia smaku.

Z czym się najbardziej lubi?

Z prostotą. Sól, odrobina agawy, czasem cynamon – i tyle. Tu naprawdę mniej znaczy więcej.

Mini FAQ o białym kakao

Najczęstsze pytania, które słyszę zanim ktoś spróbuje

Czy białe kakao ma kofeinę?

Theobroma bicolor jest opisywane jako roślina, której nasiona mogą zawierać m.in. kofeinę.
W praktyce jednak to napój, który większość osób odbiera jako delikatniejszy.

Czy to jest to samo co biała czekolada?

Nie. Biała czekolada to głównie tłuszcz kakaowy + cukier i mleko. Białe kakao (pataxte) to roślinna masa z nasion – zupełnie inna kategoria.
Jeśli masz ochotę spróbować, weź 100 g na test i daj sobie chwilę: to napój, który uczy subtelności!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *